Definicja

20 dni dla stresu: Definicja

Działamy w ramach projektu 20 dni dla stresu.

Pierwszym problemem, który pojawia się w kontekście pracy nad zarządzaniem stresem jest sama definicja stresu. Samo słowo stres wywołuje u nas skojarzenie z trudnością, lękiem, zagrożeniem, wstydem, problemem trudnym do rozwiązania, nieradzeniem sobie. Królują negatywne skojarzenia ze stresem, zwłaszcza kiedy tak wiele słyszy się o skutkach wywołanych nadmiarem stresu.

„Stres wywołuje choroby”

„Stres powoduje wypalenie zawodowe”

„Ludzie cierpią na depresje z powodu nadmiaru stresu”

To tylko niektóre nagłówki, które pojawiają się w różnych mediach. Tymczasem okazuje się, że nie sama reakcja stresu wywołuje te wszystkie straszne rzeczy, ale nasze przekonanie dotyczące wpływu. Bardzo duże amerykańskie badania pokazują to dokładnie. W 1998 roku przebadano 30 tys. dorosłych osób, pytając ile stresu doświadczyli w tym roku oraz pytając o opinię, czy uważają, że stres szkodzi ich zdrowiu. Osiem lat później sprawdzono bazy, ilu spośród badanych zmarło…Można by było utwierdzić się w przekonaniu o tragicznym wpływie stresu – 43% osób badanych, którzy określili poziom stresu jako wysoki zmarło.  I pewnie to chętnie zacytowali by dziennikarze szukający sensacji i uwielbiający siać panikę. Producenci suplementów wspierających walkę ze stresem i uspokajających też by chętnie wykorzystali to zdanie w swoich informacjach marketingowych. Stres zabija! Jednak jest i druga część wyników. „Zwiększone ryzyko śmierci występowało wyłącznie w przypadku ludzi, którzy uważali, że stres szkodzi zdrowiu.” Nie dotyczyło więc osób, które deklarowały, że doświadczają silnego stresu, ale nie uważają że jest dla ich zdrowia szkodliwy. Ba! Okazało się nawet, że ryzyko śmierci było niższe w tej grupie niż w grupie, która deklarowała doświadczanie niewielkiego stresu.

Czyli okazuje się, że nawet kiedy przytrafiają ci się trudne sytuacje, możesz poprzez zmianę definiowania stresu, a co za tym idzie podejścia do stopnia jego szkodliwości, zaakceptować jego istnienia i radzić sobie lepiej. 

Klasyczne definicje stresu opierają się na fizjologii i podstawach dotyczących reakcji fight or fly i pierwotnych źródłach stresu, zapominamy jednak, że nasz mózg ewoluował, a my od dobrych paru lat, jesteśmy homo sapiens.

  • Stres jako bodziec – przykry, przeszkadzający i odrywający od aktywności : ta kategoria próbuje opisać różnorodne, nieprzyjemne sytuacje wywołujące stres, np. hałas w miejscu pracy, przykre wydarzenie wydalenia z pracy lub choroba.
  • Stres jako reakcja na przykry bodziec ze środowiska zewnętrznego: ta kategoria próbuje opisać reakcje, które pojawiają się w ciele i umyśle człowieka w odpowiedzi na nieprzyjemne sytuacje, np. gorsze wykonanie zadania.
  • Stres jako dynamiczna relacja adaptacyjna pomiędzy możliwościami adaptacyjnymi jednostki a wymogami sytuacji czyli stresorami. Podejmowanie zachowań zaradczych jest próbą przywrócenia równowagi.

Stres jest naturalną, nieuniknioną częścią naszego życia. Dr Hans Selye podkreśla, że stres jest normalną reakcją biologiczną każdego organizmu – normalnym fizjologicznym zjawiskiem związanym z procesami życia. Brak reakcji stresowej oznacza śmierć organizmu. Stres towarzyszy każdemu z nas. Jest naturalną reakcją na codzienne wyzwania i życiowe zmiany – nie tylko negatywne, ale i pozytywne. Stresujący jest zarówno egzamin na studia jak i obrona pracy dyplomowej, ale również pierwszy dzień w pracy oraz jej utrata. Jednym ze sposobów na udane życie jest umiejętne radzenie sobie ze stresem. To nie sam stres jest nie bezpieczny dla człowieka, ale to, jak na niego reagujemy. 

W koncepcji akceptacji stresu, powiedziałabym nawet, że stres nie jest niebezpieczny, niebezpieczni jesteśmy sami dla siebie z naszymi myślami, przekonaniami,  definicjami i wyobrażeniami na temat stresu, jako potwora wysysającego z nas energię…

A można łagodniej.

„Stresem jest to, co się pojawia, kiedy w grę wchodzi coś, na czym Ci zależy.” Mało konkretna definicja Kelly McGonigal. Jednak w swoim braku konkretności daje nam pole na przemyślenia i nie zawęża definicji tylko do negatywnego znaczenia i skutków. Dopada nas stres, kiedy wydarza się coś ważnego, to od nas zależy jakie sytuacje będą stanowiły wartość. Ale to co się pojawi: lęk, ekscytacja, podenerwowanie, skupienie, zawstydzenie, pobudzenie zależy od nas, definicja pozostawia na to wszystko miejsce, na to jak my się odnajdziemy w tej sytuacji. Jakie przekonanie będzie królowało.

Zastanów się proszę, jaka była twoja dotychczasowa definicja stresu? Pomyśl o sytuacjach, które były stresujące, czy zawsze wiązały się z zagrożeniem, czy dotyczą też spraw ważnych i dobrych np. wystąpienie na konferencji, obrona magistra, impreza urodzinowa? To nasze tradycyjne podejście każe nam myśleć o stresie w kontekście wydarzeń trudnych jak zwolnienie z pracy, odejście kogoś bliskiego. A tak naprawdę bilans jest 50/50, że coś co definiujemy jako stres dotyczy sytuacji z pozytywnym zakończeniem. A te negatywne budują poprzez doświadczenie, ale o tym kiedy indziej…

Postarasz się przekształcić swoją definicję stresu?


Projekt 20 dni dla stresu jest wstępem do  „E-kursu Stress Out! Zarządzanie stresem w zdrowiu”, sprawdź szczegóły. Stres wywołują czynniki zewnętrzne, ale to nasz umysł nadaje im znaczenie i rangę tragedii. Udział w E-kursie jest świetnym sposobem by jeszcze mocniej popracować nad relacją ze stresem.

Odnowiona edycja kursu rusza w połowie lipca, dołącz do listy oczekujących.

Lista oczekujących

* indicates required
Anna Paluch
Latest posts by Anna Paluch (see all)