Emocje przyczyną przejadania się? (Podcast)

W ostatnim wpisie zwróciłam uwagę, że większość problemów związanych z przejadaniem się i napadami objadania jest wywołanych przez…odchudzanie. Nasza relacja z jedzeniem ulega zaburzeniu, kiedy ignorujemy sygnały z ciała na rzecz z góry ustalonych nowych zasad. Nasze ciało do tego nie przywykło. To restrykcyjne diety, obsesyjne myślenie o nałożonych zakazach wzmaga w nas opór i doprowadza do odpuszczenia restrykcji w sposób gwałtowny.

A co jeśli wcale się nie odchudzasz, a masz problemy z objadaniem się? A może nie masz problemów z utrzymaniem wagi, ale przejadanie się powoduje u ciebie poczucie winy i wiesz po prostu, że to nie zdrowe jeść takie produkty w takich ilościach i tak często?

Z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej mamy do czynienia z przejadaniem się z powodu diety oraz z powodu emocji, szeroko określając tą płaszczyznę. W jaki sposób emocje sprawiają, że się przejadamy?

Życie czasem lubi nas przeczołgać

Wiele razy wspominałam o tym, że jedzenie spełnia szereg funkcji psychologicznych, odstresowuje, przynosi uspokojenie, nagradza, podnosi energię, pomaga wytrwać w samotności. Niestety w związku z dostępnością i dużym urozmaiceniem jedzenia korzystamy z tych funkcji zbyt często. Przestajemy myśleć o innych sposobach na rozładowanie emocji, bo jedzenie jest na miejscu i nie wymaga specjalnego wysiłku by radzić sobie w ten sposób.

Niestety nie myślimy o powodach i o konsekwencjach.

Ulga, uspokojenie, strzał energii są tylko chwilowe. Natomiast pojawiająca się świadomość tego, ile i w jaki sposób się objadaliśmy powoduje poczucie winy, które narasta, a w swoim paradoksie często doprowadza do kolejnego ataku jedzenia. Klasyczne błędne koło, z którego tak trudno nam się uwolnić.

Powody emocjonalnego przejadania się:

  • Wykształcone przez lata nawyki i skojarzenia związane z jedzeniem. Kojarzy nam się z troską, bo mama czy babcia na smutki serwowała naleśniki. Kojarzy nam się z sukcesem, bo nagrodą za dobre oceny było ulubione ciasto. Zamiast sięgać po jedzenie w małych ilościach, na które mamy ochotę, my czekamy na „pozwolenie”, taki zapalnik, a wtedy nie kończy się na jednej porcji. Wychodzimy z założenia, że kiedy nie ma okazji to nie wolno, a kiedy okazja już jest to trzeba napchać się po korek. Znów pojawia się myślenie czarno-białe, znów wszystko albo nic, zaburzamy relacje z jedzeniem, nie traktujemy go jako coś naturalnego.
  • Brak refleksji na temat tego, dlaczego w tym momencie sięgam po jedzenie i jem go tak dużo. Kierujemy się emocjami, przekonaniami, nawykami – one są często bardzo zautomatyzowane. Ulegamy im wręcz nieświadomie, niestety często chcemy tak robić. Tak jest wygodnie, nie trzeba rozdrapywać ran, nie trzeba podejmować odpowiedzialności.
  • Reagowanie na emocje gwałtownie, szybko, dla ulgi zamiast refleksji nad tym, dlaczego te emocje się pojawiają. Życie czasem, a nawet często lubi nas przeczołgać. Pojawiają się w naszym życiu różne problemy, gwałtowne kryzysy (projekt w pracy) lub narastające latami (problemy w relacji). Schemat jest taki: coś się w życiu wydarza, pojawia się problem albo mała sprawa urasta do dużej rangi latami, kiedy ją ignorujemy, pojawia się kryzys na który reagujemy emocjami zamiast aktywnym działaniem. A kiedy pojawiają się nieprzyjemne emocje, wywołane trudną sytuacją sięgamy po jedzenie, bo chcemy przez chwilę poczuć się lepiej. Mamy poczucie, że coś robimy, dajemy sobie czas na to, żeby problem „zniknął” zapychając się jedzeniem. Niestety problem nie znika, jeśli nie działamy, a przejadanie się generuje kolejny problem w naszym życiu. To nie emocje bezpośrednio wywołują napad objadania się, ale sytuacja, na którą nie reagujemy.
  • Bezsilność, kiedy uświadamiamy sobie, że przez całe życie właściwie walczymy z jedzeniem, które przejmuje nad nami kontrolę. Lubimy wtedy generalizować, że z niczym sobie nie radzimy, skoro nawet zapanować nad jedzeniem nie potrafimy. Plątanina emocji, kryzysów jest tak duża, że powoduje obniżaniem samooceny i poczucia własnej skuteczności, a to zamiast aktywizować nas do działania, zniechęca jeszcze bardziej.

Procesy podtrzymujące napadowe objadanie się:

  • Przecenianie figury i wagi, wciąż nakładane restrykcje, by szybko uzyskać efekt.
  • Rygorystyczna dieta, która w konsekwencji wywołuje przejadanie się.
  • Sposób na radzenie sobie z niepokojem i negatywnymi emocjami, trudnymi sytuacjami, poprzez uspokojenie i odwrócenie uwagi.
  • Brak uporczywości i chęci zmiany, niestety często ten problem nie przeszkadza nam aż tak, by się z nim zmierzyć i odzyskać kontrolę nad jedzeniem.

Konsekwencje emocjonalnego jedzenia:

  • Przejadanie się i napady objadania się w sposób bezrefleksyjny w odpowiedzi na nieprzyjemne emocje.
  • Poczucie winy związane z ilością i sposobem w jaki jemy.
  • Tkwienie w kryzysie, zamiast aktywnego szukania rozwiązań.
  • Obniżanie się samooceny i poczucia własnej skuteczności z każdym kolejnym napadem objadania się.

Jak wyrwać się z emocjonalnego błędnego koła objadania się?

  • Zatrzymać się i pomyśleć, skupić swoją uwagę nad tym, co mam zamiar teraz zrobić i dlaczego?
  • Cofnąć się o dwa kroki wstecz i zastanowić się, co doprowadziło do tego, że teraz mam ochotę ulec atakowi objadania się? Co mnie zdenerwowało? Co wydarzyło się w ostatnich godzinach? Co czuje w tym momencie? O czym lub o kim myślałam przed pojawieniem się tych emocji, które odczuwam? Dlaczego o tym lub o kimś myślałam? Jakie to były myśli?
  • Czy jestem w stanie rozwiązać tą sytuację, która wywołała te nieprzyjemne emocje? Co mogłabym zrobić by ją rozwiązać? Jaki pierwszy krok wykonać?
  • Jeśli nie jestem w stanie rozwiązać w tym momencie tej sytuacji, czy mogę zaplanować działanie? Czy zamiast regulowania emocji jedzeniem jest coś innego, co może poprawić mi nastrój?
  • Stwórz listę alternatywnych rozwiązań, z których możesz skorzystać w sytuacji pojawienia się nieprzyjemnych emocji, na które reagujesz jedzeniem. Zwróć uwagę, aby to była czynność: aktywna, przyjemna, realna w wykonaniu. Ma zająć nasz czas i uwagę.

Przejmij odpowiedzialność za swoje zdrowie, relacje z jedzeniem i rozwiązywanie problemów. Kryzysy w naszym życiu będą się zdarzały, takie już ono jest, im wcześniej przyjmiemy aktywną postawę by sobie z nimi radzić, tym mniej będą nas osłabiać. Praktyką zbudujemy sobie tarczę. Nie możemy oddawać kontroli nad naszym życiem bezrefleksyjnie. radzenie sobie z problemami, trudnymi emocjami nie jest łatwą sprawą wymaga zawziętości, chęci zmiany, czasu, cierpliwości i włożenia wysiłku. Jednak jeśli zrobimy sobie taki przegląd tego, jaką lawinę przykrych dla nas konsekwencji niesie ze sobą przejadanie się, chyba warto podjąć się tego trudu. Fajnie byłoby mieć poczucie, że panuje nad swoim życiem, nad jedzeniem? Możesz to zrobić!

Jeśli dieta to tylko oparta na zdrowych zasadach, bez restrykcji.
Jeśli poddawanie się pokusom, to tylko świadome.
Jeśli jedzenie na skutek emocji to tylko sporadycznie.
Jeśli radzenie sobie z nieprzyjemnymi emocjami to tylko aktywnie.

Musimy jednak pamiętać, że kompulsywne objadanie się jest zaburzeniem odżywiania i wymaga wsparcia psychologicznego! Jeśli masz poczucie, że jednak nie jesteś w stanie sobie poradzić z problemem z przejadaniem się poszukaj pomocy. Opisuje mechanizmy i sposoby ogólnie, a każdą sytuacje mimo wszystko trzeba rozpatrywać indywidualnie. Warto się zastanowić, czy nie radzę sobie z problemem ponieważ ciagle nie biorę odpowiedzialności za to jak się czuję i czego dla siebie chcę, czy nie radzę sobie z problemem, bo on mnie przerasta, mimo, że wciąż próbuje? Kiedy problem dotyczy nas osobiście, bywa, że trudno nam samemu analizować sytuacje, zwłaszcza przepełnioną emocjami. Zapraszam do współpracy, czy zadawania pytań.

Serdecznie zapraszam do odsłuchania podcastu oraz subskrybcji mojego kanału na Spotify oraz iTunes.Czekam na pierwsze opinie i komentarze.

Anna Paluch