Po co Ci uważne jedzenie?

Skoro listopad jest miesiącem większej uważności i czasem na refleksję, nie byłabym sobą, gdybym nie włączyła w to psychodietetyki. Uważne jedzenie, wiele się o nim mówi, ale nie wielu z nas rozumie sens takiego działania.

Uważne jedzenie pomaga nam paradoksalnie odzyskać kontrolę nad procesem jedzenia, a mamy z tym ogromny problem w świecie pełnym najskuteczniejszych diet i problemów z emocjonalnym jedzeniem. Nie skupiamy się na procesie jedzenia, bo wokół nas dzieje się wiele ciekawszych czy ważniejszych spraw. Nie czujemy głodu, ponieważ jemy z dużym opóźnieniem, łapczywie. Nie czujemy głodu ponieważ jemy oczami i emocjami.

Jedzenie ma wiele skojarzeń, tych dobrych i tych złych. Uważne jedzenie pozwala nam na odkrycie tych, często zaburzonych związków. Uczymy się przez skojarzenia i warunkowanie, obserwujemy naszych modeli: opiekunów, inne dzieci w przedszkolu. To w jakich warunkach jemy wpływa na skojarzenia jakie tworzą się z procesem jedzenia np. kłótnie rodziców przy stole mogą sprawić, że w dorosłym życiu będziemy woleli jeść w restauracji, podczas gdy „domowe” posiłki będą wywoływały skurcze żołądka. Picie ciepłego mleka kojarzy nam się z bezpieczeństwem i matczynym ciepłem. Cóż pewnie gdyby małe dziecko zostało wychowane przez wilki zamiast ssać butelkę z ciepłym mlekiem, nauczyłoby się jeść surowe mięso. Pozytywne warunkowanie wzbudza pożądanie, a negatywne – awersję. Dlatego niektóre posiłki i produkty kojarzą nam się pozytywnie, dlatego niektórzy mają problem z objadaniem się, podczas gdy inni próbują radzić sobie z problemami poprzez niejedzenie.

Uważność w jedzeniu może pomóc nam znaleźć źródło powstania nieprawidłowych wzorców żywieniowych. Zupełnie nie chodzi o to, że jedząc uważnie, jemy wolniej i mniej, to raczej skutek uboczny. Uważne jedzenie to nabywanie świadomości w jedzeniu, odczuciu głodu i sytości, tym co czuje i sygnalizuje nasze ciało.

Jak rozpoznać uwarunkowane wzorce jedzenia?

Zwróć uwagę na specyficzne nawyki. W jaki sposób jesz? Czy zjadasz z talerza wszystko razem, a może produkty nie mogą się stykać? Może zdrapujesz jakieś fragmenty potrawy. Najlepiej wychwyci to obserwator, ale właśnie dzięki zatrzymaniu i uruchomieniu u siebie oka obserwatora możemy pewne wzorce zauważyć. Niektóre z nich mogą mocno zatruć nam przyjemność jedzenia, inne po prostu są.
Czy się złościsz podczas jedzenia? Czy jedząc posiłek już denerwujesz się, czy wystarczy ci na dokładkę, albo czy ktoś nie dobierze tego rodzaju mięsa, które chcesz jeszcze zjeść? Zamiast skupić się na tym co tu i teraz na talerzu, wielu osób zdarza się myśleć już o tym, co jeszcze chcieliby zjeść i czy będą mogli. Sygnały z ciała kompletnie ignorujemy, dajemy ponieść się emocjom.

Ogromne pragnienie, które zaspokajasz aż do bólu brzucha. Kto nigdy nie pojechał specjalnie do sklepu po określony produkt, niech pierwszy rzuci kamieniem. Wynik stresu, ciężkiego dnia i obniżonej pod koniec dnia samokontroli, a czasem po prostu ochota, która nie kończy się na jednym kawałku i to jest największy problem. Z zaspokojenia ochoty proces przeradza się w objadanie, a to skutkuje zawstydzeniem, obrzydzeniem, bólem brzucha.

Szukasz zapomnienia? Zapomnieć się w jedzeniu jest bardzo łatwo, zawłaszcza kiedy jemy pod wpływem dużych emocji i ignorujemy sygnały z ciała, że już wystarcza, ignorujemy sygnały części mózgu odpowiedzialnej za samokontrolę, że efekt będzie odwrotny od zamierzonego. Emocje zostają rozładowane tylko na chwile, a my zapominamy się w sytuacji jedzenia.

Siła świadomości

Uważność w procesie jedzenia to bardzo prosta, podstawowa zasada, ale tak okrutnie trudna do zastosowania. Tylko praktyka czyni mistrza, również w tej dziedzinie. To trudne, zwłaszcza kiedy rządzi nami ochota na słodko-słono-tłusty zestaw. Jednak z każdym kolejnym uważnym, ale nawet atakiem objadania, będzie się pojawiała refleksja. Świadomość wymaga też na początku braku reakcji, odpuszczenia albo powstrzymania się. Kiedy tworzy się coraz większy rozdźwięk między myślą, a działaniem, tym bliżej sukcesu jesteśmy.

Ćwiczenie: Przeanalizuj swoje wzorce jedzenia. Cofnij się do przeszłości. Jak się jadło w twoim rodzinnym domu?

  • Jak wyglądał każdy typowy posiłek?
  • Gdzie jedliście?
  • Kto był obecny?
  • Czy pojawiały się jakieś polecenia?
  • Czy wszystko było dostępne?
  • Jak długo trwał posiłek?
  • Czy się rozmawiało?
  • Czy koniec posiłku łączył się z jakąś kolejną sytuacją?
  • Jak się czułaś podczas posiłku?
  • Kto je przygotowywał?

Taka analiza to twój krok do świadomości i do reakcji na ten styl odżywiania, który sprawia ci kłopoty ze zdrowiem. Nasze wzorce jedzenia często związane są z sytuacjami z przeszłości, które zepchnęliśmy do nieświadomości, uważając, że „to tylko jedzenie”. Coż, gdyby to było tylko jedzenie, nie miałabyś problemu z tym, że jesz za dużo lub za mało.

Zanotuj w swoim dzienniku historie z twojego życia:

  • O wykorzystaniu jedzenia jako nagrody.
  • O wykorzystaniu jedzenia jako kary.
  • O wykorzystaniu jedzenia jako pocieszenia.
  • Gromadzeniu jedzenia.
  • O niedoborze jedzenia lub głodzie.

Może w twoim domu zamiast rozmawiać o emocjach, trudnych sytuacjach, remedium na troski była pomidorowa zupa lub domowe ciasto? Rodzic okazywał troskę i zainteresowanie, ale nie trzeba było rozmawiać i „przeżuwać” emocji, trawiło się jedzenie. To bardzo częsty reaktywny wzorzec jedzenia. Uświadomienie sobie tego jest pierwszym krokiem do zmiany, pozbyciem się tej emocjonalnej obudowy wokół jedzenia by móc popracować nad sposobem odżywiania w celu zaspokojenia potrzeb przede wszystkim fizjologicznych oraz emocjonalnych, ale w sposób zdrowy. Można pocieszyć się lodami i świętować w restauracji w nagrodę, ale sięganie po jedzenie albo głodzenie się, w każdej sytuacji, kiedy coś wymyka nam się spod kontroli oddala nas od prawdziwej przyjemności z jedzenia, oddala nas od naszego ciała, oddala nas od zdrowia.

Radzenie sobie poprzez jedzenie z emocjami działa, ale tylko na chwilę. Przeprowadź doświadczenie.

  • Przygotuj odrobinę miodu, słoną przekąskę czy odrobinę masła orzechowego. Teraz zamknij oczy i przypomnij sobie trudną sytuację z ostatnich kilku dni, poczuj znów te emocje. Zjadaj po kolei poszczególne produkty i skup się na swoich odczuciach, czy określając zdenerwowanie na skali od 1 do 10, będzie się zmieniało przed i po konsumpcji? Pragniemy takich kombinacji składników odżywczych, bo one oznaczały życie dla naszych przodków, wpływają na nasz układ nerwowy i hormonalny.

„Nie ma nic złego w używaniu jedzenia do zmiany nieprzyjemnego stanu umysłu, jeżeli robimy to z pełną świadomością i w taki sposób, żeby nie krzywdzić własnego ciała.”

Dr Jan Chozen Bays

Artykuł na podstawie: „Uważność w jedzeniu” Dr Jan Chozen Bays

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, specjalistą ds. żywienia, trenerem w Psychologia w Polsce, właścicielką Gabinetu Psychodietetycznego Flow by Ania, autorką projektu “80 dni dookoła zdrowia”, E-kursów "Zaprojektuj Swój Zdrowy Styl życia", czy "Psycho dla dietetyka" ale przede wszystkim lubię i chciałabym inspirować do wprowadzania zmian w swoim stylu życia. Na zdrowie należy patrzeć całościowo i naprawdę trwałe i skuteczne efekty to wynik działań w wielu obszarach. Jednak te kroki są małe i bezbolesne, w ten sposób budują nasze nawyki i zostają z nami na dłużej w przeciwieństwie do szybkich rozwiązań i restrykcji. Szukanie sposobów dzięki narzędziom psychologicznym jak i dietetycznym w podnoszeniu jakości naszego życia jest moją pasją.
Anna Paluch

Latest posts by Anna Paluch (see all)