Aktywność fizyczna, a leczenie zaburzeń odżywiania

Trudno o jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy w trakcie leczenia zaburzeń odżywiania zachęcać, czy pozwalać na aktywność fizyczną. Wiele badań i opinii neguje pozytywną wartość aktywności fizycznej, inni zaś doceniają tą formę wsparcia w zaburzeniach psychologicznych, w tym również w zaburzeniach odżywiania. 

Głos na nie

Po pierwsze często, zwłaszcza w przypadku anoreksji, waga jest na tyle niska, że wyklucza się każdą dodatkową aktywność, a co dopiero dodatkowy ruch, czy ćwiczenia. Jest to zrozumiałe o tyle, że po prostu bilans kaloryczny na przytycie przecież musi być dodatni, a też ciężko o zgodę i możliwość upchania ogromnych ilości kalorii, zwłaszcza na początku leczenia. Jill Holm-Denoma z Uniwersytetu Denver (USA) i współpracownicy poddali badaniom kilkaset studentek w celu ustalenia charakteru zależności pomiędzy zaburzeniami jedzenia a aktywnością fizyczną lub jej brakiem. Okazało się, że uprawianie sportu jest skorelowane z występowaniem anoreksji i bulimii. Zdaniem badaczy przyczyną takiego stanu rzeczy jest odczuwanie lęku związanego ze skutkami aktywności fizycznej. Natomiast nie możemy mylić dwóch problemów – problemu jakim może być nadmierne uzależnienie od aktywności fizycznej, samych ćwiczeń, czy przyrostu tkanki mięśniowej, a dodatkowej formy pomocy przy leczeniu zaburzeń odżywiania w postaci odpowiednio dobranych ćwiczeń. Naukowcy zwracają uwagę, że z zaburzeniami odżywiania wiąże się ściśle zaburzony obraz własnego ciała, brak akceptacji dla wyglądu, niska samoocena. Może być więc tak, że zwrócenie się w stronę aktywności fizycznej będzie dalej skupiało uwagę na ciele, wyglądzie, wadze. Takie odwracanie uwagi może sprawić popadnięcie z jednej obsesji (jedzenia) w kolejną (ćwiczenia). Zwłaszcza, że „zamiłowanie” do kontrolowania wagi, może znów wyjść na prowadzenie, kiedy ćwiczenia w którymś momencie pokażą mniej na wadzę i rozpocznie się walka o kolejne ujemne kilogramy. Rozumiem obawy, że perfekcjonizm i nadmierna kontrola, które towarzyszą osobom cierpiącym na zaburzenia odżywiania mogą znaleźć swoje ujście właśnie w tej drugiej formie kontroli nad sobą i swoim ciałem, jakim oprócz jedzenia jest aktywność fizyczna, zwłaszcza, że może doprowadzić do podobnych efektów i wiąże się z podobnymi mechanizmami. Obsesja piękna jest wszechobecna, kult perfekcyjnego, w zależności od kultury, ciała doprowadza osoby podatne na te wpływy, o niskiej samoocenie do wyścigu o idealne ciało, choć w pewnym momencie nawet sama zainteresowana nie wie, jak ten ideał miał wyglądać. Rozwój technologii i dostęp do internetu jeszcze silniej zachęca do porównań, niestety najczęściej naszych kulis ze sceną innych. Porównujemy się z pięknym, pozowanym i przerobionym zdjęciem, siedząc w przygarbieniu i podkreślając naszą wielką oponkę na brzuchu. Ta ślepota na okoliczności, dotyka zwłaszcza młodych dziewcząt, które nieświadome mechanizmów i praw rządzących zdjęciami, popadają w obsesję piękna.

Głos na tak

Nie należy jednak zapominać o tym, że ruch i aktywność to podstawa zdrowego stylu życia, musi być tylko odpowiednio dobrany. Aktywność fizyczna uważana jest za sprzymierzeńca jeśli chodzi o wzmacnianie zdrowia psychicznego. Przede wszystkim poprawa snu, wydzielanie substancji chemicznych, które znacząco poprawiają nastrój. Znamy przecież magiczne działanie serotoniny i endorfin – w końcu to hormony szczęścia. Prowadzone są badania, które pokazują, że dzięki ćwiczeniom fizycznym osoby stają się mniej depresyjne i lękliwe. W jednym z badań podjęcie aktywności fizycznej przez pacjentów chorujących na depresję okazało się być nie tylko formą terapii, ale również czynnikiem zapobiegania nawrotom choroby. Regularna aktywność fizyczna wpływa na poprawę samooceny, zmniejszenie ilości negatywnych myśli, czy poprawę kontaktów społecznych. Generalnie wpływa na poprawienie jakości życia. Badane są różne dyscypliny sportowe pod względem ich pozytywnego wpływu na zdrowie psychiczne i do tej pory według naukowców zajmujących się tą tematyką pożądane efekty przynosi aerobik i trening siłowy. Dr Jasper Smits ocenił też wysoko jogę, jako aktywność fizyczną, dbającą o równowagę ciała i ducha. Aktywność fizyczna nie tylko zmniejsza objawy depresji, czy znacząco redukuje lęk, pomaga w radzeniu sobie ze stresem czy atakami paniki, ale też w zmniejszeniu częstotliwości i intensywności głodu narkotykowego. Aktywność jako jeden z komponentów terapii pomaga w leczeniu napadów objadania się. 

Mój głos 

Moja opinia nie jest wynikiem przeprowadzonych badań i nie opiera się o tysiące przypadków, ale o kilka osób z którymi współpracuje i moje subiektywne odczucia. Moim zdaniem włączenie aktywności fizycznej w leczenie zaburzeń odżywiania, również anoreksji może być pomocne. Jestem przekonana, że najlepsze rezultaty daje praca zespołowa, w której oprócz terapeuty, dietetyka, psychodietetyka jest też miejsce dla trenera personalnego. Idealne rozwiązanie, choć wciąż dalekie od realności. W przypadku kompulsywnego objadania się, aktywności fizyczna może być dobrą formą na odwrócenie uwagi od jedzenia oraz na rozładowanie negatywnych emocji. Napady objadania się, często są wynikiem nieodpowiedniej regulacji emocji: stresu, zmęczenia, a nawet nudy. Jedzenie staje się środkiem pomocy, do którego jest najłatwiejszy dostęp, i który pomaga poprawić nastrój. Dlatego zachęca się w programach pokonywania napadowego objadania się do analizy sytuacji poprzedzających napad, ale też do tworzenia list alternatywnych zajęć, które mogą być pomocne w pokonaniu ataku. Właśnie jednym z najlepszych i najłatwiejszych sposobów może być aktywność fizyczna. Uważam również, że w przypadku anoreksji aktywność fizyczna może być pomocna w terapii. Po pierwsze musi być osiągnięta bezpieczna waga oraz muszę być pewna, że osoba chce wyzdrowieć, jest świadoma konsekwencji trwania w chorobie, widzi swoje ciało realnie wychudzone, chociaż oczywiście boi się przytycia. I właśnie w tym celu aktywność fizyczna ma dla mnie sens, po to by: zredukować stres i lęk związany ze zmianami na wadze i wyglądzie, posiadać minimalne poczucie kontroli, ale też czasem aby się przekonać jak słabe i zmęczone jest ciało. Dzięki pracy z doświadczonym i mądrym trenerem możliwe jest odpowiednie dobranie ćwiczeń, które nie spowodują nadmiernej utraty kalorii, ale wpłyną na rzeźbę ciała. Wiem, że bilans energetyczny pozostaje bilansem, ale dla mnie czasem ważniejsze jest być może większa utrata kalorii i nie tak szybko podnosząca się masa ciała, ale poczucie u pacjentki, że „nie obrasta w tłuszcz”. Pozwalając jej na ćwiczenia, aktywność wywołuje jej dobry nastrój, który często przekłada się na chęć jedzenia. Zakwasy mogą dać poczucie, że ciało pracuje i dzięki temu pacjentka da sobie przyzwolenie na „normalne” jedzenie. Podobnie jest w przypadku bulimii, aktywność może być bardziej akceptowalnym społecznie sposobem na kompensacje w przypadku obawy przed przytyciem przy regularnym odżywianiu się. Musimy uważać na ilość tej aktywności i motywacje do jej podjęcia. Jednak warto pamiętać, żeby zachęcać do kontrolowanej aktywności fizycznej dzięki pracy z trenerem personalnym. Oczywiście dobrze, abyśmy mieli na podorędziu kogoś zaufanego. Aktywność musi być odpowiednio dobrana, czasem to może się opierać właśnie na jodze i rozciąganiu, ale da subiektywne poczucie działania, czy rozluźni napięte myśleniem o zdrowieniu ciało. Trzeba dobrze znać i mieć dobrą relację z osobą chorą, aby wychwycić ewentualne sygnały świadczące o tym, że popada ona w kolejną obsesję.

Podsumowując, na co warto zwrócić uwagę rozpatrując zachęcenie osoby z zaburzeniem odżywiania do aktywności fizycznej?

  • indywidualne rozpatrzenie przypadku pod względem stosunku do choroby i chęci zdrowienia, 
  • rodzaj zaburzenia odżywiania i obecną wagę ciała oraz cele dietetyczne, które są ustalone,
  • osobowość pacjenta, posiadany obraz swojego ciała,
  • motywacje do ćwiczeń: regulacja emocji, radzenie sobie ze stresem, rozluźnienie ciała, ominięcie lęku przed jedzeniem to dobra motywacja, ale chęć chudnięcia i poprawy wyglądu, to motywacja wymagająca rozmowy i zastanowienia się,
  • rodzaj aktywności fizycznej: joga, ćwiczenia siłowe i budujące masę mięśniową, a nie spalające kardio,
  • formułę i regularność ćwiczeń, w obecności dobrze zorientowanego w sytuacji trenera, z ustaloną regularnością,
  • systematyczny monitoring i rozmowy o motywacji do ćwiczeń i znaczeniu aktywności dla pacjenta,
  • regularny kontakt i wymiana spostrzeżeń z trenerem,

Dlaczego to ważny temat dla dietetyka?

Często pracując z osobami z zaburzeniami odżywiania to dietetyk jest specjalistą do którego pacjent zwraca się z pytaniem o możliwość skorzystania z aktywności fizycznej. Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, bo jak widzimy wyżej to bardzo skomplikowany związek -aktywność fizyczna i zaburzenie odżywiania. Jednak jest to relacja, która może być pomocna jeśli o nią dobrze zadbamy. Mamy na względzie zawsze dobro pacjenta, tylko czasem warto rozważyć czy poprawa samopoczucia i psychicznego nastawienia nie jest ważniejsza niż postęp w przybieraniu na wadze, zwłaszcza jeżeli jesteśmy w przypadku anoreksji na takiem etapie, że zjadana jest dostateczna ilość kalorii. 

Anna Paluch

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, specjalistą ds. żywienia, trenerem w Psychologia w Polsce, właścicielką Gabinetu Psychodietetycznego Flow by Ania, autorką projektu “80 dni dookoła zdrowia”, E-kursów "Zaprojektuj Swój Zdrowy Styl życia", czy "Psycho dla dietetyka" ale przede wszystkim lubię i chciałabym inspirować do wprowadzania zmian w swoim stylu życia. Na zdrowie należy patrzeć całościowo i naprawdę trwałe i skuteczne efekty to wynik działań w wielu obszarach. Jednak te kroki są małe i bezbolesne, w ten sposób budują nasze nawyki i zostają z nami na dłużej w przeciwieństwie do szybkich rozwiązań i restrykcji. Szukanie sposobów dzięki narzędziom psychologicznym jak i dietetycznym w podnoszeniu jakości naszego życia jest moją pasją.
Anna Paluch
PODZIEL SIĘ!
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someoneShare on Google+0Pin on Pinterest0