Chcesz magii w Święta? Stwórz ją sobie!

Im bliżej Świąt, tym na przekór, coraz częściej zdarza nam się narzekać na brak świątecznego nastroju i sami odbieramy sobie pozytywne nastawienie do celebrowania okresu bożonarodzeniowego. Narzekamy na brak czasu, śniegu, motywacji do działania, udajemy, że wcale tej magii nie potrzebujemy. Myślę sobie jednak, że ten świąteczny okres daje nam mnóstwo powodów, aby zadbać o ducha, nastawienie do życia i innych, zadbania o relacje, dzięki temu, że mamy morze sposobów na stworzenie sobie magii. To bywa czas cudów, ale jesteśmy dorośli i dobrze wiemy, że to my sami te cuda kreujemy, dlatego niech te dwa tygodnie, ale też czas Świąt wypełni magia i radość spełnionych planów, niech to będzie czas doceniania i planowania kolejnych większych lub mniejszych celów.

Kilka słów o sprzątaniu

Często, dlatego nie mamy czasu na stworzenie magicznego nastroju, bo zbyt mocno skupiamy się na obowiązkach, które kojarzą nam się ze świętami, do których często usilnie się obligujemy, po to by w święta biegać i robić magię innym, a nie sobie. Tradycja i wspomnienia mam i babć krzątających się, wywołują w nas to poczucie obowiązku. Nie mam zamiaru zachęcać tylko do świętowania i nic nie robienia, bo potrafię odpoczywać i cieszyć się Świętami jedynie w posprzątanym i udekorowanym, a nie tylko udekorowanym domu. Tylko my sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, na czym bardziej nam zależy? Znam osoby, które mają ambiwalentny stosunek do sprzątania, tym bardziej nie będą myć okien na święta. Wszystko w porządku, jeśli taka jest ich codzienność i nie uwiera ich to w żaden sposób. Ja należę do teamu „porządek w domu, oznacza porządek w głowie” i czuje się dobrze, kiedy mogę pracować w zadbanej, na mój sposób przestrzeni. Dlatego czas Świąt traktuje jak każdy inny czas, z kilkoma dodatkowymi obowiązkami do wykonania, które po prostu chcę zrobić, a co najważniejsze, które sobie rozplanuje tak, by się nie „zajechać” dzień przed Wigilią. Jeśli nie lubisz i nie chcesz rezygnować ze „świątecznych porządków” to świetnie, ale rozplanuj je w czasie, weź pod uwagę czas na gotowanie, dekorowanie, regularną pracę, zakupy i świętowanie i rozplanuj obowiązki z głową. Może wybierz te najważniejsze, a resztę zostaw na nowy rok? Jeśli dbasz przez cały rok o dom, to chyba możesz kilka prac odpuścić, a jeśli zaniedbujesz przez cały rok, to stracisz tylko czas, energię i nerwy, a efekt będzie średni. 

Co się znajduje w moim planie minimum?

  • standardowe sprzątanie jak w każdym tygodniu (odkurzanie, mycie podłóg, kurze, zmiana pościeli, podlanie kwiatów, sprzątanie łazienki)
  • mycie okien (bo lubię, bo nie mam firanek i duże salonowe okno przez które chce widzieć zimę, będę miała dzięki temu lepszy humor) i upranie tych kilku firanek, które mam,
  • wypastowanie podłóg (wersja skrócona, po prostu umycie drugi raz podłogi takim specjalnym płynem),
  • oddanie jed(y)nego dywanu do czyszczenia,

Dodatkowe wskazówki:

  • dodaje olejek cynamonowy do  odkurzacza na wodę, nawet jeśli ten zapach po kilkudziesięciu minutach, przy złych wiatrach się ulotni, to przynajmniej w czasie odkurzania mam świąteczną aromaterapię, a ten zapach w końcu usuwa napięcie i podnosi nastrój,
  • ogarniam zakupy wcześniej z listą zakupów w aplikacji, a warzywa kupuje w warzywniaku na wsi, najgorzej kiedy pchasz się w te korki po kilka drobiazgów, które umknęły,
  • co można zrobić wcześniej, zrób koniecznie wcześniej: pierniki, ozdoby, zapakuj prezenty, żebyś po późnopopołudniowym ogarnianiu mogła rozsiąść się z grzanym winem i obejrzeć świąteczny film,
  • sprawdź wcześniej zeszłoroczne dekoracje, zwłaszcza bombki i światełka, ograniczajmy panikę i ilość dodatkowych zakupów,
  • może uda się jak najwięcej, zwłaszcza prezenty, zamówić online?

Plan maksimum? Nie posiadam, tyle pracy w zupełności wystarczy na dwa tygodnie. :)

Kilka słów o gotowaniu

Po raz kolejny podkreślę, że dla mnie wyznacznikami zdrowego jedzenia świątecznego są: domowe przygotowanie oraz umiar w jedzeniu. Z tego powodu przygotowuje rzeczy, które lubię lub których mam ochotę spróbować. Staram się, aby jak najwięcej przygotowanych potraw wyszło spod mojej ręki. Lubię jeść i nie będę zwracać uwagi na to czy potrawy  mają masło, śmietanę, cukier i jaką ilość kalorii, będę świętować pod tym względem. Pilnować natomiast będę zjadanych ilości i postaram się o zwiększoną aktywność, a nie tylko ucztowanie. Jakość domowego jedzenia jest zupełnie inna, zwłaszcza w przypadku ciast i ciasteczek, bez nadmiaru cukru i utwardzanych tłuszczy. Musimy jednak pamiętać o każdych wcześniejszych świętach, po których wyrzucaliśmy jedzenie. Marnuje się mnóstwo jedzenia w Polsce i nie pobijajmy tego niechlubnego rekordu w Święta. Weź pod uwagę bez jakich potraw nie wyobrażasz sobie wigilii i pamiętaj, że jest ich tyle, że każdej rzeczy nie warto przygotowywać dużo. Jeśli zjadacie kolacje w większym gronie, może podzielicie się obowiązkiem przygotowania, by nie stać całej Wigilii przy garnkach. Zastanów się ile czasu w Święta spędzasz w domu? Jeśli odwiedzacie sporą ilość rodziny, z pewnością wrócisz najedzona i nie ma sensu przygotowywać nadmiaru w domu. Jeśli natomiast to ty wydajesz Świąteczne przyjęcia, gotuj z umiarem, goście z pewnością po Wigilii będą jeszcze najedzeni. Możesz zamiast tradycyjnych potrwa zaproponujesz coś lżejszego? Pomyśl o zamiennikach i pamiętaj, że ilość cukru w przepisach zawsze warto ograniczać. Przede wszystkim jednak ciesz się tym przygotowywaniem i pozwól sobie pomóc. 

Jakie są moje kulinarne plany?

  • Koniecznie świąteczny piernik, ale szybki, a nie staropolski,
  • Podział przygotowywania wigilijnych potraw z mamą,
  • Ciasto z makiem, może takie albo tradycyjny makowiec z bakaliami i lukrem,
  • Połową ciasta podzielę się z mamą, a w zamian dostanę połowę jabłecznika i sernika z piernikowym spodem 
  • Sałatka śledziowa z jabłkiem i buraczkami,
  • Domowa szynka z szynkowaru,
  • Siemionka czyli mleczny napój z konopii,
  • Kompot z suszu, zapach Świąt i lepsze trawienie,
  • Pierniczki do jedzenia i na choinkę,
  • Wykorzystanie świątecznego przepisu od Jamie Oliver albo Nigelli Lawson,

Magia Świąt DIY

Sprzątanie i gotowanie, często w okresie świątecznym kradną nam uwagę, energię, radość i magię. Ale jeśli już sobie wszystko dobrze zaplanujemy, ograniczymy ilość czasu z mopem i piekarnikiem, to może poczujemy zapach cynamonu, choinki i zaplanujemy lub też spontanicznie wykreujemy sobie nasz własny magiczny czas. Zrobimy coś czego nie robimy w pozostałe dni w roku albo poświęcimy czas na to, co lubimy, ale w świątecznych warunkach. Nie ważne czy na wyjeździe czy w swoim ukochanym domu, pewnie dla każdego z nas Magia Świąt wyraża się czymś innym. Ja wam podam przepis na magię od introwertyczki, która uwielbia swój dom i choć czasem mam ochotę wyjechać na Święta i niczym się nie przejmować, to jednak w tym roku znów najwięcej magii wyczaruje tutaj.

Dla mnie czas Świąt jest naprawdę wyjątkowym czasem odpoczynku i cieszenia się drobiazgami. Poznajcie moje sposoby na zrobienie świątecznej magii w najbliższym czasie, może wykorzystacie jakieś pomysły, a może u was to też już tradycja?

  • świąteczne dekoracje częściowo zrobione własnoręcznie (wiszące zielone wianki z ozdobami, bo mamy genialny sklep w Wadowicach z takimi dodatkami),
  • czerwona gwiazda betlejemska, która stoi już na kominku, ale mam jeszcze miejsce na jedną,
  • świece o zapachu cynamonu, korzennych przypraw, anyżu, dużo i pachnąco,
  • zakupienie żywej choinki,
  • zrobienie domowego świątecznego likieru (jajeczny, a może kukułkowy…),
  • przynajmniej raz przyrządzone grzane wino z pomarańczą, imbirem, goździkami i orzechami,
  • kreatywne zapakowanie prezentów,
  • gra w karty, planszówkę lub scrabble,
  • czytanie książek pod kocem z gorącą czekoladą w świątecznym kubku,
  • świąteczna herbata z dodatkami w świątecznej filiżance, którą dzisiaj zamówiłam,
  • charytatywna cegiełka, nie przygotowaliśmy paczki, ale wsparliśmy Szlachetną Paczkę finansowo. W takim czasie radości, ale i refleksji warto pomyśleć również o tych, których święta nie będą takie radosne jak nasze. 
  • zrobienie świątecznych zdjęć (pierwsze próby poniżej, świetne wyzwanie i pomysły znajdziecie u Jest Rudo)
  • obejrzenie świątecznych hitów, u nas to: Kevin, Love Actually, Listy do M., 
  • stworzenie świątecznej playlisty, u mnie zawsze świąteczne piosenki The Killers,
  • świąteczne światełka na tarasie, nie pobijemy „wesołego miasteczka” u sąsiada (czekam zawsze na te ich oryginalne oświetlenie), ale może namówię R. na delikatne oświetlenie? Generalnie uwielbiam oglądać światełka zewnętrzne w domach, to dla mnie zawsze oznacza początek Świąt,
  • rozwiązywanie krzyżówek przegryzając sernikiem,
  • wysłanie świątecznej kartki,
  • odwiedzenie świątecznego kiermaszu organizowanego przez szkołę,
  • świąteczny długi spacer, mam nadzieję w śniegu,
  • zorganizowanie świątecznego przyjęcia dla przyjaciół, będzie ciasto makowe, domowa pizza (bardzo świąteczna :D), i prezenty dla dzieci,
  • zorganizowanie zielonych gałązek do dekoracji,

I na koniec…

Może Święta to wcale nie jest dla ciebie szczególny czas? Najchętniej wyjeżdżasz, by się odciąć od pracy i atmosfery, która cię przytłacza. Tak też jest dobrze! Każdy ma prawo korzystać z tego czasu tak, jak ma na to ochotę. Czasem nie potrzeba dużego budżetu, bo wystarczy kilka drobiazgów i nasze nastawienie, by totalnie postawić na relacje w tym czasie. Warto się jednak zastanowić, jeśli uciekam od tej magii, dlaczego to robię? Czy czuję się z tym dobrze, czy o taką wolność i celebrowanie mi chodzi? Czy nie próbuje uszczęśliwić kogoś na siłę zgadzając się na taką formułę świętowania Bożego Narodzenia? Czy może na siłę uszczęśliwiam rodzinę obecnością ciałem, ale zupełnie nie duchem? Być może to jakieś negatywne wspomnienia, które warto przepracować i rozpocząć nowy, świąteczny rozdział właśnie w tym roku? Odpowiedzenie sobie na te kilka pytań jest tak naprawdę kluczowe by święta naprawdę przeżyć autentycznie. Bądźmy ze sobą szczerzy, stwórzmy sobie magię, Ci którzy naprawdę nas kochają zrozumieją, nawet jeśli zajmie im to trochę czasu.

Anna Paluch

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, specjalistą ds. żywienia, trenerem w Psychologia w Polsce, właścicielką Gabinetu Psychodietetycznego Flow by Ania, autorką projektu “80 dni dookoła zdrowia”, E-kursów "Zaprojektuj Swój Zdrowy Styl życia", czy "Psycho dla dietetyka" ale przede wszystkim lubię i chciałabym inspirować do wprowadzania zmian w swoim stylu życia. Na zdrowie należy patrzeć całościowo i naprawdę trwałe i skuteczne efekty to wynik działań w wielu obszarach. Jednak te kroki są małe i bezbolesne, w ten sposób budują nasze nawyki i zostają z nami na dłużej w przeciwieństwie do szybkich rozwiązań i restrykcji. Szukanie sposobów dzięki narzędziom psychologicznym jak i dietetycznym w podnoszeniu jakości naszego życia jest moją pasją.
Anna Paluch
PODZIEL SIĘ!
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someoneShare on Google+0Pin on Pinterest0