Znasz to? Wychodzisz w końcu z pracy, szef znowu potrzebował wszystko na już, dzień przed Twoim urlopem. Z czystej złośliwości, tego jesteś pewna, bo przecież nawet nie otworzy tych załączników. Zazdrości Ci! Idziesz, potykasz się, na przed ostatnim stopniu, klnąc i obserwując bacznie, na szczęście nie uszkodzony, nosek w bucie i po prostu marzysz  o tych pysznych gruszkowych lodach z karmelem.
Albo to? Wracacie z Lubym samochodem, a z każdym kolejnym kilometrem atmosfera gęstnieje wprost proporcjonalnie do przebytych kilometrów. Jedziecie w ciszy, a ty zastanawiasz się czy możliwe, że przez 2 lata nie zauważyłaś, że Twój pretendent na męża jest głuchy, albo niemową. Przecież słowem się nie odezwał, kiedy jego Rodzicielka ciskała w ciebie złośliwościami. Mieszał tylko tą łyżką w tym głupim niedosolonym rosole, oczek szukał? Oczami wyobraźni czujesz już posmak swojej ulubionej czekolady z bakaliami, i do tego wino. Daleko jeszcze?

pp

Do czego zmierzam? Tymi mniej, lub bardziej z życia wziętymi historiami, pokazuje schemat powstania głodu emocjonalnego. Stres zajmuje coraz więcej miejsca w naszym życiu, bo coraz bardziej pędzimy, niestety bezmyślnie. Bezmyślnie też jemy. Nie zastanawiamy się nad tym co jemy, a co gorsza kiedy i dlaczego. Wpadamy w ten sposób w pułapkę głodu emocjonalnego. Dlaczego z tym rodzajem głodu jest tak trudno?

Głód fizjologiczny

Najpierw określmy czym charakteryzuje się ten właściwy człowiekowi głód:

  • narasta stopniowo,
  • możemy opóźnić jego zaspokojenie,
  • wiąże się z potrzebą fizjologiczną, bez związku z emocjami,
  • odnosi się do potrzeby jedzenia, bez konkretnej potrawy,
  • zaspokojenie następuje świadomie, zjadamy refleksyjnie,
  • głód pojawia się w brzuchu, a nie w głowie, czujemy ssanie w żołądku,
  • jemy tyle aby odzyskać energię.

    Głód emocjonalny

W takim razie co to znaczy, że jemy emocjonalnie? Ten rodzaj głodu:

  • przychodzi nagle, pomimo zjedzonego posiłku,
  • czujesz, że musi być zaspokojony natychmiast,
  • to często ochota na słodkie, słone lub tłuste – a najlepiej 3 w 1,
  • spożycie wymyka się spod kontroli np. cała tabliczka czekolady,
  • jemy by poczuć konkretny smak, a nie by zaspokoić głód,
  • pojawia się nieprzyjemne uczucie przepełnienia po posiłku,
  • mamy natrętne myśli o konkretnych produktach (właśnie te lody z tą polewą),
  • często poprzedzony jest pobudzeniem emocjonalnym.

Widzisz różnicę? Powinniśmy jeść regularnie z powodu głodu, konkretny, odżywczy posiłek. Tymczasem coraz częściej sięgamy bo przekąski, bez wartości, ale za to o tym uzależniającym smaku. Tak, odpowiednie połączenie w składzie cukru, tłuszczu i soli działa na nasz mózg uzależniająco. Dlatego właśnie nie kończymy na jednej kostce czekolady. Niestety producenci też o tym wiedzą i z premedytacją wykorzystują.

Co zrobić, żeby emocje Tobą nie rządziły?

Jeden krok za Tobą. Potrafisz już odróżnić głód emocjonalny od fizjologicznego. Co dalej? Musisz popracować nad refleksyjnym jedzeniem. Zanim spożyjesz posiłek zastanów się dlaczego właściwie jesz. Czy naprawdę jesteś głodna?
Dobrym sposobem jest poprowadzenie przez pewien czas dzienniczka żywieniowego, ale z naciskiem na oznaczanie emocji i głodu. Głód oznacz na skali od 0 do 5. W dzienniczku możesz również zanotować uwagi dotyczące emocji, jeśli posiłek wiązał się z jakąś sytuacją wywołującą emocję, określ co czułe/aś. Po tygodniu notowania kiedy przejrzysz dzienniczek, możesz poszukać powiązań. Może są sytuacje, które wywołują u Ciebie kompulsywne jedzenie. Wyeliminowanie stresu pomoże zapanować nad wagą. Często specjaliści działają doraźnie. Proszę przestać jeść po południu słodycze. A gdzie poszukanie źródła? Po południu, po niedospanych nocach z małym dzieckiem, zmęczenie i nerwy osiągają kulminacje. Batonik pomaga mi to przetrwać. Trzeba znaleźć sposób jak dać odetchnąć etatowej mamie, a nie odbierać jej jedyne co ją odstresowuje pozostawiając bez rozwiązania.  Notowanie tego co zjadamy to naprawdę pomocna metoda odnalezienia źródła
A kiedy wiesz już kiedy to się zbliża, możesz zapanować nad emocjami. Zamiast sięgać po kilogram krówek z powodu rozstania, idź pobiegać  czy na siłownie. Dwa w jednym – chłopak pożałuje jak zobaczy twoje nogi. Zadzwoń do przyjaciółki, z nimi zawsze jest tak, że czas mija niespodziewanie szybko. Weź kąpiel, ale taką długą, pachnącą. Zrób sobie pyszną kawę albo zieloną herbatę.

Aby sobie pomóc – zadanie dla Nas wszystkich. Dzienniczek żywieniowy do uzupełnienia. Zawsze jest dobry moment na refleksję, bez względu na to czy masz problemy z emocjonalnym jedzeniem. Może dzięki temu zorientujesz się, że jesz za rzadko. Albo za mało warzyw – znajdzie się ich co najmniej pół kilograma? Sprawdź się, a może znasz już tą metodę? Zdarza Ci się jeść „głową”? Dzienniczek pobierzesz tutaj!

 

Anna Paluch
Latest posts by Anna Paluch (see all)