Nie oszukujmy się – każdy poród (siłami natury czy cesarski) to wielki wysiłek dla organizmu. Tuż przed wielkim dniem przyszła mama chodzi jak kaczuszka, czuje się wielka, niezgrabna i ma wrażenie, że poród chyba nigdy nie nadejdzie. Tuż po porodzie nie jest lepiej. Ciało się zmienia, czasem się buntuje i pojawiają się bóle. Może boleć krocze po nacinaniu, może boleć brzuch podczas karmienia, piersi z powodu zastojów pokarmu, gryzącego dziecka lub innych problemów. Ból głowy po znieczuleniu zewnątrzoponowym. Ból porozcinanych mięśni po cesarskim cięciu. Całe szczęście, że na świecie jest już ten upragniony dzidziuś. Za mną dwa porody i setki rozmów z moimi przyjaciółkami i znajomymi, które też mają za sobą poporodowe przejścia. Postanowiłam zebrać najlepsze sposoby na dodanie sobie odrobiny piękna po porodzie. Kto powiedział, że mama nie może być nie tylko przeszczęśliwa z powodu pojawienia się dziecka, ale i piękna (przede wszystkim sama dla siebie)?

Stopy

Tuż przed moimi urodzinami mama kazała mi iść do kosmetyczki na pedicure. 9 miesiąc Przeszłam wtedy samą siebie i zrobiłam sobie też hubrydowy french u stóp. Nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego! I zaczęłam doceniać takie rozwiązanie wtedy, gdy już niestety nie mogłam sama już zadbać o swoje stopy. Zrób sobie przedporodowy pedicure, zadbaj o to, aby ktoś porządnie Ci wymasował stopy i je nakremował. Docenisz to, gdy po porodzie będziesz podziwiać swoje piękne i zadbane stopy.

Brzuch

Możesz być cudownie obdarzona przez los i otrzymać poporodowy, płaski brzuszek, który wymaga lekkiej pielęgnacji, aby wyglądać jak przed ciążą. Jeśli jednak nie należysz do tego 0,00000001% kobiet, spodziewaj się, że tuż po porodzie będziesz wyglądać jak w 6 miesiącu ciąży. Można się zdziwić, prawda? Dzidziuś leży grzecznie w łóżeczku obok Ciebie, a Ty wciąż wyglądasz jak w stanie błogosławionym.
To zupełnie normalne – macica jest mięśniem, który rozwijał się w trakcie ciąży. Zanim powróci do swojego rozmiaru, potrzebuje trochę czasu. Czasem to kwestia dwóch tygodni, czasem czas ten się wydłuża.

Moja osobista rada: poczucie atrakcyjności w trakcie połogu (kiedy na przykład pojawia się baby blues, jest zmęczenie, maluch uczy się świata, a mama malucha) jest moim zdaniem kluczowe. Zadbaj zatem o to, aby po porodzie mieć się w co ubrać. Absolutnie unikaj jakichkolwiek strojów, które uwydatniają Twój poporodowy brzuszek (ludzie życzliwi z pewnością będą pytać, OCZYWIŚCIE W ŻARTACH, czy znów jesteś w ciąży. Niech się ugryzą.) Sama kupiłam sobie kilka przepięknych bluzek, które układały się na ciele tak, że wyglądałam jak nowo narodzona (rękawy „nietoperze”, luźny dół). Obawiasz się, że nie będziesz mieć na takie ciuchy środków? Umów się z mężem lub parterem, że połowa budżetu na pępkówkę przeznaczycie na Twoje ubrania. To TY urodziłaś dziecko, więc myślę sobie, że zasłużyłaś.

Pielęgnacja twarzy

Zmiany hormonalne, które pojawiają się po porodzie, zmęczenie i sto innych powodów mogą sprawić, że Twoja cera nie będzie wyglądać zbyt ładnie. Zadbaj o siebie, proszę. Choćbyś padała na twarz, codziennie rano i wieczorem oczyszczaj skórę, używaj płynu miceralnego i dobrego kremu (świetny jest ten z Yves Rocher). Zrób sobie też małą kurację odżywczą i wypróbuj serum dopasowane do Twojej cery (sama zrobiłam ją korzystając z serum nawilżającego w kapsułkach z Rossmanna).

Rozstępy

Jestem typem rozstępowym, zdecydowanie. Moja mama, babcia, ciocie uniknęły tych brzydkich znaków na brzuchu, a mnie to niestety dopadło. Przy pierwszej ciąży miałam jeden potężny rozstęp na boku brzucha i kilka malutkich wokół pępka. Pozbyłam się ich. Druga ciąża i chyba z 40 rozstępów na całym brzuchu. Dodajmy do tego bliznę po cesarskim cięciu, która przecież będzie widoczna. Na szczęście już dziś zaczęłam walczyć z rozstępami tak, jak przy pierwszym pociążowym brzuszku. Zrób to dla siebie. Przede wszystkim zadbaj o odpowiednie nawilżenie skóry od wewnątrz (pij mnóstwo wody, dodaj do niej cytrynę) i od zewnątrz (używaj kosmetyków nawilżających dwa razy dziennie). Stosuj kuracje przeciw rozstępom (maski, okłady, body wrap itd.), ale co najważniejsze – masuj brzuch ostrą rękawicą przez ok 5-10 minut każdego dnia. Wystarczy zająć się tym podczas prysznica. Dodaj do tego ćwiczenia mięśni brzucha (gdy lekarz Ci już na to pozwoli) i po rozstępach nie będzie śladu. U mnie zadziałało! Jak? Według mojego lekarza tajemnica sukcesu w walce z rozstępami tkwi we wczesnym działaniu (gdy są jeszcze czerwone) i pobudzaniu skóry do regeneracji (masażami).

Słodycze

Czas po porodzie może być dla Ciebie bardzo męczący. Najgorsze są pierwsze 2-3 tygodnie – wtedy Twoje ciało będzie wracać do normy. Mogą pojawiać się przeróżne bóle, maluch będzie próbował przystosować się do świata, a Twoje hormony będą wprowadzać Cię w różne stany emocjonalne. Ten trudny czas minie, uwierz mi. Zanim jednak to się wydarzy, będziesz pewnie mieć ochotę na dogadzanie sobie słodkościami. Przecież zasłużyłaś na odrobinę przyjemności, prawda? W takich chwilach sięga się po batonika (lub 3), ciastka lub dokładkę tortu. Och, w takich momentach tak bardzo kuszą lody z czekoladą i bitą śmietaną! Nie idź jednak w tę stronę! Nawet jeśli bardzo bardzo bardzo wierzysz w to, że trudy poporodowego życia możesz osłodzić sobie jakąś bombą kaloryczną, nie rób tego. Dlaczego? Po pierwsze: istnieje szansa, że przytyjesz po porodzie zamiast wrócić spokojnie do swojej sylwetki. Po drugie: przesłodzony organizm odwdzięczy Ci się skórką pomarańczową na brzuchu, udach, pośladkach, trądzikiem, gorszym samopoczuciem.

 

Co zrobić, aby nagrodzić siebie po całym dniu walki z poporodową codziennością?

  • zrób sobie sycący koktajl lub genialnie wpływający na zdrowie i sylwetkę sok z pietruszki (pietruszka + woda + sok z cytryny + kostki lodu)
  • zjedz garść orzechów – ale zróżnicowaną (w Lidlu możesz kupić świetną mieszankę przeróżnych orzechów za 11,99 zł)
  • zdecyduj się na porcję Twoich ulubionych owoców, możesz dodać do nich zdrowy jogurt grecki (szukaj takiego, który nie zawiera mleka w proszku), płatki owsiane, amarantus, rodzynki (tylko te bez dwutlenku siarki) i wszystko to, co lubisz.
Usiądź wygodnie, wyłącz telewizor, odłóż telefon i poczuj te smaki. Celebruj chwilę zamiast bezmyślnego zajadania.

Co moglibyście dodać do tej listy? Im więcej wskazówek tym lepiej!

 
 
 
 

Latest posts by Edyta Zając (see all)